Więzi międzypokoleniowe, budowanie własnej przestrzeni dziecka w formie indywidualnego, powtarzalnego doświadczenia. DLA RODZICA Mama czy tata pewnie od tego momentu już nie mieliby ochoty ciągnąć zabawy, ale babcia – chciała. – Ojejciu, jak teraz wrócisz? Potrafisz fruwać? – Potrafię – zachichotała Agatka i pokazała Babci, jak wspaniale fruwa wokół trawnika – ale nie aż tak wysoko, w kosmos. Muszę poczekać, aż ktoś po mnie przyleci rakietą. – Jeśli chcesz, możesz zatrzymać się u mnie, dopóki nikt się po ciebie nie zjawi – zaproponowała babcia. – Jaka jesteś miła, babciu, znaczy, obca Ziemianko – zachwyciła się Agatka. Później babcia oprowadziła ją po całym osiedlu, a Agatka dziwiła się wszystkiemu. Dzikim stokrotkom, huśtawkom, marchewce w warzywniaku. Opowiadała, jakie inne kwiaty, zabawki i jedzenie są na jej planecie. Ale najlepsze wydarzyło się, kiedy przyszły do domu. – Ojejciu! – powiedziała babcia, udając strasznie zmartwioną. – O tym nie pomyślałam. Jak my tu będziemy spały? Przecież ja zawsze śpię tutaj, a więcej łóżek nie mamy. – Mam pomysł! – krzyknęła wróżka Agatka. – Wyczaruję ci łóżko. Patrz! I otworzyła rozkładane łóżko ze ściany, a babcia kręciła głową. – Ojejciu! Jakie wspaniałe łóżko, nigdy takiego nie widziałam. Od tamtej pory, kiedy Agatka przychodzi do babci, bawią się w to zawsze, tak samo. Idą wokół bloku, wpadają na siebie, poznają się, oglądają osiedle i wyczarowują łóżko. I nigdy im się to nie nudzi. Może teraz Agatka jest już troszeczkę za duża, ale to nieważne. Kiedy wieczorem kładzie się na wersalce, myśli, że będą się tak bawiły z babcią już zawsze. Nawet jak już zda tę maturę! To jednak oczywiście jest tajemnica. Nikt nie może się o tym dowiedzieć. I Agatka napisze do szkoły opowiadanie o czymś zupełnie innym. 50 Anegdotka Kotka Łaskotka MAŁE CHARAKTERY

RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwMjc0Nw==