Kwiecień przyszedł wraz z ciepłym wiatrem, pachnącym ziemią i wilgotną trawą. Dni stały się dłuższe, a na drzewach pojawiały się pierwsze pąki. Jagna i Antek czuli, że zbliża się coś ważnego.
– Wielkanoc! – zawołał Antek, gdy niósł do kuchni koszyk pełen jajek. – Będziemy robić pisanki?
Splotek wysunął się zza słoika z mąką i poważnie kiwnął głową.
– Oczywiście! Pisanki to nie tylko ozdoba. Jajko od dawna symbolizuje początek życia, odradzanie, dostatek i płodność. Dlatego jajka służyły nie tylko do jedzenia. Toczono je po grzbietach krów i koni, aby zwierzęta były zdrowe. Zakopywano je na polu, żeby zboże rosło wysokiei dorodne.
A nawet umieszczano pod fundamentami nowego domu – na szczęście i dostatek dla przyszłych mieszkańców.
– Skoro jajko samo w sobie jest takim znakiem, to po co je jeszcze malować? – zapytała Jagna.
– Malowanie budziło tę moc i nadawało jej kierunek – wyjaśnił Splotek. – Sztuka zdobienia jaj jest bardzo stara, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Najwięcej dawnych motywów ludowych zachowało się właśnie na pisankach. W Polsce archeolodzy znaleźli też gliniane „pisanki” s...