Wiersz: Książę gaduła

Anegdotka Kotka Łaskotka

Razu pewnego, może jeszcze nie wiecie,
bobas-książątko zjawił się na świecie.
A że działo się to wiosną,
postanowił wnet dorosnąć;
królem zostać, ojca zmienić,
bo się bobas lubił cenić.

Patrzcie, jaki samodzielny –
jaja smaży na patelni,
na tron siada,
ludem włada.
Co za swada!
Co za swada!
Jeden problem –
co on gada?!

POLECAMY

Choć wszystkim zdawało się, że jest już dorosły,
nie rozumiały księcia te zamkowe osły.

Bobas rzecze: „gi, gi, ge, ga” –
po słowniki ciżba sięga.
Lecz w słowniku nie ma „gu, ga”:
jest papuga, jest bieługa,
M – maczuga, S jak sługa,
Piotr od pługa
głupka struga,
ale nie ma „gu, ga, gu, ga”.

Wszyscy gnają, lecą w bezład –
z gaworzenia zrobić przekład!
Leci kanc...

Pozostałe 80% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI