Dla rodzica: Różne wymiary pomagania, czyli wyrastanie dziecka na empatycznego człowieka

Kuferek z emocjami

Wychowując naszego małego człowieka – jako rodzic, opiekun, nauczyciel czy psycholog – przyświeca nam cel, aby było życzliwe dla innych, wrażliwe na cudzą krzywdę i pomocne. Natomiast gdy dziecko odmawia wsparcia, nie reaguje, marudzi, może pojawić się w nas złość czy niepokój, że takie się nie staje. Jednocześnie warto przyznać, że pomaganie bywa trudne i wymaga od nas dodatkowej energii, co dla dziecka może wydawać się bez większych korzyści, a co za tym idzie – niepotrzebne. Na szczęście pomaganie można rozumieć na wiele sposobów, a dzisiaj proponuję trzy: jako więź, cecha i nawyk.

1. Pomaganie jako więź

Przyjrzyj się, co dziecko wykonuje w domu czy w szkole, i zwróć uwagę, jak to się dzieje. Czy codzienne aktywności, których wymagamy, przebiegają przy wspólnej rozmowie lub zabawie? Czy jesteś obecny(-a)? Kiedy dziecko ci pomaga, przyjmujesz rolę osoby kontrolującej jakość czy towarzysza w dbaniu o wspólną przestrzeń? Zmiana podejścia z pomagania jako konieczności na przestrzeń do tworzenia więzi sprawia, że pomaganie jest dla dziecka momentem doświadczania relacji, wspólnoty i własnej istotności.

2. Pomaganie jako cecha

Wszystko, co ro...

Pozostałe 80% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI