Dołącz do czytelników
Brak wyników

To lubię!

11 marca 2022

NR 8 (Kwiecień 2022)

Odwaga w ruinach zamku

0 95

Tak długo wyczekiwana przez wszystkich wiosna wreszcie nadeszła. Ciepłe promienie słońca zachęcały do pozostania na zewnątrz. Grupka przyjaciół – Iza, Ada, Tomek, Karol i Igor – postanowiła skorzystać z tej pięknej pogody i spędzić popołudnie na szkolnym boisku. Kiedy rozmowy, gry i wspólne żarty im się znudziły, zaczęli się zastanawiać, co by tu dalej robić. 
– Chodźmy na ten nowy plac zabaw – zaproponowała Iza.
– Znowu? Nie chcę tam iść, nie ma tam nic ciekawego do roboty – odpowiedziała Ada.
– W takim razie chodźmy do mnie, pogramy w jakąś grę – podsunął pomysł Igor.
– Gra? Nuuuda! – odpowiedziały zgodnie dziewczynki. 
– To może pójdziemy do starego parku? Wiecie, tego za miastem. Zwiedzilibyśmy ruiny zamku. Co wy na to? – Karol z entuzjazmem podzielił się swoim pomysłem. 
– Dla mnie bomba! – oznajmił Tomek i natychmiast poderwał się z ławki.
– Ja też w to wchodzę – powiedziała Iza, ruszając w ślad za kolegą.
Ada i Igor spojrzeli na siebie, nie wiedząc, co powinni zrobić.
– A wy, na co czekacie? Wstawajcie i idziemy – odezwał się nieco zniecierpliwiony Karol.
– Wiesz, ja chyba nie pójdę. To daleko i właściwie to trochę boli mnie brzuch – odpowiedziała niepewnie Ada.
– Serio, wymiękasz? – zaczepnie zapytał Tomek.
– Chodź, będzie fajnie! – próbowała zachęcić koleżankę Iza. – Nigdy jeszcze tam nie byłyśmy, a przecież znamy tyle fajnych historii o tym miejscu, zawsze chciałyśmy je zobaczyć. A z chłopakami przecież nic nam nie grozi. Nie daj się prosić i nie psuj całej zabawy!
– No dobra, ale tylko na chwilkę – zaznaczyła Ada i też podniosła się z ławki. 
– Igor, a ty? – rzuciła Iza w stronę chłopca, a oczy wszystkich dzieci zwróciły się w jego stronę. 
– Nooo… yyy… – wahał się chłopiec. Zastanawiał się, co powinien zrobić. Nie chciał odmawiać przyjaciołom i nie chciał, by go odrzucili, ale też przypomniały mu się słowa mamy, która ostrzegała go przed takimi wyprawami.
 

POLECAMY


– Idziesz wreszcie czy nie? – coraz bardziej niecierpliwił się Tomek.
– Nie idę. To niebezpieczne – powiedział niepewnie Igor.
– Ale co nam może się stać? Tylko zajrzymy, nic więcej – przekonywał autor pomysłu. 
– Tam wcale nie jest niebezpiecznie. Dorośli tylko tak mówią, żebyśmy tam nie chodzili, bo chcą mieć t...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy