Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kuferek z emocjami

22 grudnia 2021

NR 6 (Luty 2022)

O Wstręcie, którego nikt nie doceniał

0 189

Za lasami, za górami, a może nawet całkiem blisko, bo tuż, tuż, tuż za zamkniętymi oczami rozciąga się ogromna kraina, w której żyją Emocje. 
Żyje w tej krainie Radość. Zawsze jest roześmiana i skora do żartów oraz zabaw. Smutek jest stale posępny i zapłakany. Strach jest mały, ale ma wielkie wytrzeszczone oczy, którymi ciągle wypatruje zagrożenia. Jest i Zdziwienie, które – jak sama nazwa wskazuje – zawsze i wszystkiemu się dziwi. Złość, która szybko wpada w gniew, zaciska pięści i rwie się do bójki. 
Mieszka tam również Wstręt. Malutki, chudziutki, poskręcany, na dodatek nos ma duży, wielgaśny, a język tak długi, że nie mieści się między zębami. Jest tak brzydki, że inne Emocje odwracają głowę na jego widok. Właśnie z tego powodu jest bardzo smutny, bo nie może znaleźć nikogo, kto chciałby z nim przebywać. 
Pewnego dnia, gdy Wstręt obserwował inne Emocje, nieostrożnie wychylił się zza drzewa, dostrzegła go Złość i wrzasnęła: 
– Wynoś się stąd, nie chcemy takich brzydali jak ty!
– Ale ja… – próbował tłumaczyć się Wstręt. – Ja tylko patrzyłem…
Wówczas podszedł do niego Smutek i rzekł: 
– Dobrze ci radzę, jeśli nie chcesz mieć kłopotów, to zmykaj. 
Zdziwienie, rozglądając się wokół, głośno powiedziało:
– Dziwię się, że taki brzydki Wstręt nie wie, gdzie jest jego miejsce. 
Strach krzyknął: 
– Wyrzućmy go z naszej krainy, bo jeszcze przyniesie nam choroby czy inne nieszczęścia. 
 

POLECAMY


Złość krzyknęła na koniec: 
– Złapmy go i dajmy mu nauczkę, by nas nie podglądał. 
– Tak, tak, należy go ukarać – powtarzały inne Emocje i zwartą grupą ruszyły w jego kierunku.  
Słysząc i widząc, co się dzieje, Wstręt skulił się i uciekł. Biegł i biegł, byle jak najdalej, ale w uszach wciąż brzmiały mu słowa, że nie ma miejsca dla takich jak on. Co robić, co robić? Zmęczony usiadł i rozpłakał się. Wtem przypomniał sobie, że w krainie baśni rządy sprawują trzy dobre Czarodziejki: Piękno, Mądrość i Dobroć. Może one mi pomogą znaleźć kogoś, kto mnie zaakceptuje i nie będę już dłużej samotny. 
Pocieszony tymi myślami ruszył w drogę do ich pałacu. Nagle poczuł zapach spalenizny, wbiegł na górkę i zobaczył w oddali tlący się ogień. Muszę wrócić do Emocji i ich wszystkich ostrzec – zdecydował i co sił w nogach pognał z powrotem. 
Zdyszany wbiegł na główny plac miasteczka, włączył alarm i wskazał strażakom, gdzie się pali. Już po chwili wraz ze strażakami pracował ze wszystkich sił, by ratować las. Na szczęście akcja się powiodła, szybko ugaszono pożar i mieszkańcy krainy odetchnęli z ulgą. Wstręt był ucieszony, że ostrz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy