Dołącz do czytelników
Brak wyników

Anegdotka Kotka Łaskotka , Otwarty dostęp

29 czerwca 2022

NR 11 (Sierpień 2022)

Wielka wyprawa ślimaka Henryka

0 101

Pewnego letniego dnia ślimak Henryk oznajmił, że chce się wyprawić na drugą stronę jezdni. 
– Czyś ty, synu, postradał zmysły?! – wykrzyknął tata Henryka, Henryyk. – Przecież to skrajnie niebezpieczne!
– Zgadza się – wtórował wujek Henryyyk. – Ty nie wiesz, jakie są tamtejsze ślimaki!
– Kto zjadł maki? – zapytał dziadek Henryyyyk.
– Nikt nie zjadł maków – wyjaśniła dziadkowi babcia Heeeenia. – To Henryk chce iść na drugą stronę jezdni. 
– Na drugą stronę?! – wrzasnął dziadek. – Przecież tamtejsze ślimaki robią lampy z obcych ślimaków.
– Nie lampy, tylko lampiony – uściśliła ciotka Heeenia. 
– Ja też jestem zdziwiony! – Dziadek Henryyyyk pokiwał czułkami. – Przecież to pewna zguba! Na drugą stronę, kto by pomyślał!
Henryk słuchał tych uwag, ale decyzji nie zmienił, nawet gdy jego mama – Heenia – błagała go:
– Synku! Nad rzekę idź, nawet do lasu, ale nie na drugą stronę jezdni! 
– Ależ mamo – odparł Henryk – tam mieszkają zwykłe ślimaki, takie jak my!
– A skąd wiesz? – zapytała siostra Henryka, Hnia (była tak mała, że nie otrzymała jeszcze „e” w imieniu). 
– Domyślam się. 
– A ja się domyślam, że jesteś już lampionem! – krzyknęła Hnia i pobiegła bawić się z ważkami. 
Żegnany łzami i gniewnymi pomrukami, Henryk ześliznął się z krawężnika na jezdnię. Okazało się, że przejście przez jezdnię 
nie jest takie proste. Henryk musiał uskakiwać przed oponami pędzących aut...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy