Dołącz do czytelników
Brak wyników

Anegdotka Kotka Łaskotka , Otwarty dostęp

17 maja 2022

NR 10 (Czerwiec 2022)

Zakochany krokodyl

0 128

Gdyby to, co wam zaraz opowiem, nie wydarzyło się naprawdę, to nikt by mi nigdy nie uwierzył. Taka historia! W biały dzień! A do tego w miejscu publicznym, a dokładnie rzecz biorąc, na plaży przy jeziorze. Było to tak: pływałem sobie z moim krokodylem, to znaczy takim dmuchanym. No, może nie tyle pływałem, ile unosiłem się na nim blisko brzegu, bo taka była umowa z mamą. Unosiłem się i unosiłem i nagle widzę obok siebie krokodyla. Prawdziwego! No, wiecie, długi uzębiony pysk, wystające nad wodę oczy, zielonkawe cielsko i tak dalej. 
Wszyscy uciekli z wody z krzykiem, tylko ja zostałem, oczywiście z czystej z ciekawości, bo nigdy nie widziałem prawdziwego krokodyla z bliska. No, dobra, powiem prawdę: zrobiłem się nagle sztywny jak kamień i nie mogłem się ruszyć. Ani nawet pisnąć. Trzymałem tylko za szyję mojego krokodyla, kiedy ten prawdziwy podpłynął tak blisko, że widziałem kolor jego oczu. Były żółtozielone z takimi brązowymi plamkami. 
Szczerze mówiąc, myślałem, że mnie ten krokodyl zje, ale on w ogóle nie interesował się mną, tylko moim dmuchanym krokodylem. Serio! Jego oczy wyglądały na zupełnie zakochane, a ja już wiem, jak...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy